Eros
Jaki byłby niepełny świat greckich wierzeń bez tego skrzydlatego bożka, wiecznie z łukiem w dłoniach i kołczanem pełnym strzał? Jego narodziny są podawane w sprzecznych ze sobą wersjach. Najpopularniejsza jest ta, że był on synem Afrodyty, która ukryła go przed Dzeusem w lasach. Tam wychowała go żywiąc mlekiem lwicy i tygrysicy. Nigdy nie dorósł, pozostał na zawsze dzieckiem rozsiewającym po świecie miłość jak kwiaty. Stał się ulubieńcem poetów i pisarzy. Lubili tego bożka wszyscy, zgodnie twierdząc, że to dzieki niemu życie ludzkie jest tak piękne, wypełnione najpiękniejszym z uczuć, miłością. Kogo trafiła strzała Erosa ten nie mógł oprzeć się miłości. Sam Eros nie uniknął szponów miłości, zakochał się w Psyche, królewnie greckiej. Podobno była piękniejsza od Afrodyty, czym naraziła się bogini. Rozzłoszczona Afrodyta zsyłała na nią coraz to gorsze kary, aż wtrącił się Dzeus zabierając Psyche i Erosa na Olimp, gdzie odbyły się huczne zaślubiny szczęśliwej pary. Eros, sam znając smak miłości, psocił, ludziom w uczuciach mieszał, dodawał ich życiu kolorów.